wtorek, 29 kwietnia 2014

Moje najmłodsze dziecię skończyło wczoraj dwa lata. Urodziła się  z przytupem bo o moim porodzie było bardzo głośno w szpitalu. Nie żebym krzyczała bo w trakcie porodu nie wydałam nawet jednego wrzasku, żeby udowodnić lekarzowi, że nie miał racji. Bo nie miał, bo chciał mieć mnie z głowy i móc iść spokojnie spać. No bo przecież o drugiej w nocy się śpi a nie dobija się do szpitala. Bo pacjentka nie powinna zbyt dużo wiedzieć a nie daj boże żeby jeszcze coś wymagać od personelu, bo pacjentka powinna zawsze zgodzić się z położną i lekarzem bo oni już wszystko widzieli. A ja co dopiero trzeci poród zaliczę. Ale nie dałam się i postawiłam na swoim. Pyziątko urodziło się naturalnie, nie dałam się naciąć, nie chciałam oksytocyny, rodziłam na siedząco. I byłam naprawdę z siebie dumna. Pani neonatolog powiedziała mi po porodzie, że dawno nie widziała, żeby ktoś tak pięknie rodził, a lekarz który nawymyślał mi od egoistek - to była najlżejsza z inwektyw,którymi mnie obsypał - powiedział no tym razem się Pani udało. Nawet Pani położna po porodzie okazała mi serdeczność. To doświadczenie uświadomiło mi, że zawsze trzeba postępować w zgodzie ze swoim przekonaniem, nie można się dać zastraszyć, chociaż czasem jest bardzo trudno. Pyziątko chyba nasiąkło tym moim uporem, jest bardzo pewna siebie i zdarza się, że pacyfikuje resztę rodziny. Jeśli oglądaliście kiedyś bajkę Masza i niedźwiedź to nasze Pyziątko to kalka Maszy, wszędzie jej pełno, rozbraja wszystkich uśmiechem z dwoma górnymi jedynkami i uwielbia wszystkie zwierzątka. Jest cudna po prostu i dla niej zrobiłyśmy z Pyzami tort z masą cytrynową bo Pyziątko namiętnie lubuje się w cytrynach. Całość wyszła lekka, z kwaskowym posmakiem, bardzo smakowała pozostałym dzieciom.

 

ciasto z niezawodnego przepisu na biszkopt rzucany

 tort cytrynowy

Krem:

0,5 litra mleka

4 łyżki mąki pszennej

1 łyżka mąki ziemniaczanej

skórka z 2 cytryn

2 jajka

300 g masła

200 g cukru pudru

60 ml soku z cytryny

 

Biszkopt przygotować najlepiej dwa dni przed urodzinami. Masę przygotowujemy dzień przed, przekładamy nią biszkopt i czekamy aż smaki się ładnie przenikną.

 tort cytrynowy

Gotujemy 250 ml mleka ze skórką cytrynową, w tym czasie ubijamy lekko jajka z 3 łyżkami cukru, potem dodajemy obie mąki i resztę mleka. Całość musi być jednolita, gdyby zrobiły się jakieś grudki trzeba przecedzić przez sitko i dobrze wszystko rozetrzeć. Na gotujące się mleko wlewamy masę jajeczno-mączną i gotujemy aż dobrze zgęstnieje. Potem odstawiamy do wychłodzenia ale do jeszcze ciepłego wlewamy cienką strużką sok cytrynowy cały czas mieszając. Kiedy masa ostygnie miksujemy masło z cukrem pudrem na puszystą masę a potem dodajemy do niej masę budyniową. Powinien nam wyjść gładki, delikatny krem.

 

Poncz:

1,5 szklanki wody

2 łyżki cukru

sok z 1 cytryny

 

Biszkopt kroimy na trzy części, nasączamy ponczem i smarujemy kremem. Wierzch ciasta dekorujemy według uznania. U mnie to była bita śmietana kremówka z truskawkami.

Polecam serdecznie

 tort cytrynowy

niedziela, 27 kwietnia 2014

Dziś dzień wyjątkowy dla chrześcijan, dla Polaków. Miałam to szczęście, że podczas trzech ostatnich pielgrzymek Jana Pawła II do Polski mieszkałam w Krakowie. Pamiętam tą szczególną atmosferę radości, świętowania całego miasta, wyczekiwania kiedy wreszcie przybędzie i smutku, kiedy samolot startował z Balic. Dziś oficjalnie ogłoszony świętym chociaż myślę, że był nim od bardzo, bardzo dawna. Na dziś zrobiłam lekkie, owocowe ciasto, które bardzo wszystkim smakowało . Polecam serdecznie

przepis ilki76 z Wielkiego Żarcia http://www.wielkiezarcie.com/recipe17498.html

ciasto z tego przepisu: http://zkotlababylucy.blox.pl/2012/11/pyszne-ciasto-dyzurne.html

 biedroneczka

Masa owocowa:

2 kisiele o smaku wiśniowym

2 galaretki wiśniowe

250 ml śmietany kremówki

2 łyżki cukru pudru

śmietan-fix

owoce,

galaretka truskawka + 1 łyżeczka żelatyny

czekolada

Przygotować ciasto, kiedy ostygnie przekroić na dwie części, w jednej części kieliszkiem wykrajamy otwory u mnie wyszło 4 w rzędzie i 7 rzędów.

 biedroneczka

Kisiele gotujemy według przepisu na opakowaniu, do gorącego wsypujemy sypkie galaretki i mieszamy do rozpuszczenia. Odstawiamy do wystudzenia. Śmietanę ubijamy na najwyższych obrotach z fixem i cukrem pudrem. Potem dodajemy ostudzoną masę kisielową i mieszamy do uzyskania jednolitej masy, dodajemy owoce sezonowe i wylewamy na jedną część ciasta, wyrównujemy a potem delikatnie przekładamy na masę i lekko dociskamy. Galaretkę rozpuszczamy w 0,5 litra wody,dodajemy żelatynę i zostawiamy do wystudzenia. Potem w każdą dziurkę wkładamy krzepnącą galaretkę, na ciasto ścieramy na tarce czekoladę, odkładamy do schłodzenia.

biedroneczka

sobota, 26 kwietnia 2014

Bardzo lubię takie dania, które nie wymagają dużego nakładu pracy a smakują wszystkim. Tą zapiekankę robi się naprawdę bardzo szybko, jeśli macie malakser to w zasadzie potrawa robi się sama. Najlepiej pomyśleć o niej dzień wcześniej, żeby mięso dobrze się zamarynowało. Bardzo smaczne połączenie warzyw i mięsa otulonych sosem. Polecam serdecznie

przepis pochodzi z tej strony z moimi modyfikacjami:http://cafebabilon.blogspot.com/2010/11/piersiatka-od-jadzi-i-marka.html

 

dwie podwójne piersi z kurczaka

1 szklanka majonezu - u mnie kielecki

1 szklanka jogurtu naturalnego - u mnie z włoszczowej

2 duże ząbki czosnku

łyżeczka ziół dalmatyńskich, szczypta soli

3 spore pietruszki

6 średnich marchewek

6 średnich ziemniaków ugotowanych na pół twardo

 

Piersi myjemy, osuszamy i kroimy w 2,5 cm paski, jogurt łączymy z majonezem, wciskamy do nich czosnek i dodajemy zioła. Całość mieszamy i zalewamy nią pokrojone piersi. Odstawiamy na noc, albo chociaż na 2-3 godziny.

Następnego dnia obieramy marchewkę i pietruszkę, i kroimy je na cienkie plasterki. Za mnie zrobił to malakser. Ziemniaki gotujemy na pół twardo i kroimy w plastry, Danie możemy zrobić albo na dużej blasze z piekarnika wyłożonej papierem do pieczenia albo w dużym naczyniu żaroodpornym. Na spód układamy ziemniaki, potem kładziemy wymieszane plasterki marchewki i pietruszki a na nie układamy mięso. Całość zalewamy sosem jogurtowym i pieczemy w 180 st. C ok. godziny. Warzywa powinny być miękkie a w domu powinien unosić się bardzo apetyczny zapach. To idealny sposób by przemycić do jadłospisu pietruszkę :)zapiekanka

piątek, 25 kwietnia 2014

Miał być przepis na wielkanocną babę, miały być życzenia na święta a zamiast tego był wirus. Na szczęście tylko komputerowy,który sprawił, że komputer nagle przestał reagować na komendy, same otwierały się strony, myszka zupełnie odmówiła współpracy. Na całe szczęście mój kolega z pracy podrzucił mi programik, który szybko znalazł i usunął nieproszonych lokatorów. Dlatego teraz już po świętach życzenia ot tak, bez większej okazji, na progu wekendu. Wszystkim czytelnikom i sympatykom bloga życzę, aby najbliższe dni były odkrywaniem tego co w nas i wokół nas dobre, szlachetne i piękne. Odpocznijcie, wyśpijcie się i pomarzcie o czymś fajnym, nabierzcie sił bo w końcu zaraz nas czeka kolejny, tym razem dłuugi wekend. Pozdrawiam wszystkich bardzo, bardzo serdecznie

baby

19:14, babaluca1 , o mnie
Link Komentarze (3) »
czwartek, 10 kwietnia 2014

Troszkę mnie na blogu nie było, a to miałam cykl bardzo intensywnych i ciekawych szkoleń, a to dzieci złapały jakieś kropki i gorączki, a to Młody na trzy dni był wyłączony z życia przez zatoki, no i w końcu mój ulubiony powód - ogródek. Po dwóch latach brania się za niego w końcu przesadziłam co się dało, przekopałam, pozmieniałam, powycinałam i czekam na deszcz.

Dzisiejsze ciasto zrobiłam dla mojego bardzo dobrego znajomego. Poznaliśmy się kilka lat temu i od tej pory spotykamy się raz na jakiś czas, rzadko niestety bo On mieszka daleko i jest bardzo zajętym człowiekiem, ale gdy już się widzimy to nie możemy się nagadać. Ja jestem dzikusem i trudno nawiązuję znajomości ale On jest jakiś taki wyjątkowy. I w tej naszej znajomości nie ma żadnych podtekstów, chyba to w nim lubię najbardziej, że jest szczery i prawdziwy. No i nikt tak, jak On nie potrafi rozmawiać z dziećmi - przynajmniej z tych ludzi, których ja znam. Moje Pyzy stanowią jego wierny fanklub, obsypując go laurkami, słodkimi oczami i najpiękniejszymi uśmiechami. Bardzo cieszymy się wszyscy, że od czasu do czasu przyjedzie z tego wielkiego miasta na naszą wieś i opowie o światach, które są dalekie i obce, o tym jak trudno zmieniać różne sprawy ale mimo wszystko trzeba działać. Jak to dobrze, że są jeszcze tacy ludzie na świecie. Dla naszego wyjątkowego gościa zrobiłyśmy wszystkie cztery pyszne ciasto- połączenie lekkości sernika z jogurtów z kremowym brownie i smakiem pierwszych, jeszcze trochę kwaśnych truskawek. Całość smakowała obłędnie. Spróbujcie koniecznie

 przepis z tej strony z moimi zmianami:http://niebonatalerzu.blogspot.com/2013/11/najlepsze-ciasto.html



ciasto brownie

- 100 g gorzkiej czekolady
- 100 g masła
- 3 jajka
- 50 g mąki
- 150 g cukru

część serniczkowa:

- 400 g gęstego jogurtu naturalnego - u mnie włoszczowski

- 200 g jogurtu greckiego

- 200 g kwaśnej śmietany 18%

1 budyń waniliowy

3 jajka

1 szklanka cukru pudru

1/4 szklanki oleju

kawałek laski wanilii

 

Rozpoczynamy od rozpuszczenia czekolady z masłem w kąpieli wodnej, kiedy masa wystygnie przechodzimy do ubicia jajek z cukrem na puszystą masę - ok. 10 minut na maksymalnych obrotach, kiedy masa jest już zrobiona dodajemy pomału czekoladowo-maślany miks i mąkę. Delikatnie mieszamy i przelewamy do tortownicy u mnie 24 cm - wyłożona papierem do pieczenia.

Przechodzimy do zrobienia masy sernikowej. rozdzielamy jajka na białko i żółtko. Białka ubijamy na sztywną masę, potem stopniowo dodajemy cukier. Piana musi być sztywna i błyszcząca. Potem przy maleńkich obrotach miksera dodajemy żółtka, zawartość laski waniliowej kilka ziarenek,potem budyń a na końcu jogurty, śmietanę i olej. Przekładamy na masę czekoladową.

W piekarniku rozgrzanym do 180st C wstawiamy naczynko z gorącą wodą na dolną półkę, ciasto pieczemy ok. 75 minut, jeśli zacznie się za bardzo rumienić trzeba przykryć je folią aluminiową - ja tak zrobiłam. Upieczone ciasto zostawiamy w piekarniku do wystudzenia - u mnie stało cała noc.

Można zjeść je samo lub polać polewą czekoladową i ozdobić truskawkami

Polewa:

100 g gorzkiej czekolady u mnie 75 %

50 g masła

100 ml gorącego mleka

2 łyżki cukru

Gorącym mlekiem zalewamy masło i połamaną w kawałki czekoladę,dodajemy cukier i w kąpieli wodnej mieszamy do rozpuszczenia cukru i ładnego połączenia składników.Ciepłą smarujemy sernik i układamy truskawki.

 

- 50 g masła
- dwie łyżki cukru
- 100 ml gorącego mleka
- See more at: http://niebonatalerzu.blogspot.com/2013/11/najlepsze-ciasto.html#sthash.ZIL2hH7h.dpuf



- opakowanie budyniu waniliowego
- 3 jajka
-1/4 szklanki oleju  
- szklanka cukru pudru - See more at: http://niebonatalerzu.blogspot.com/2013/11/najlepsze-ciasto.html#sthash.ZIL2hH7h.dpuf



22:04, babaluca1 , ciasta
Link Komentarze (10) »
O autorze
Tagi
Durszlak.pl Liczniki na stonę Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów stat4u