środa, 17 października 2012
Na wykopkach ziemniaków u moich dziadków obowiązkowo rozpalało się na polu ognisko, dziadek brał zawsze trochę drewna z domu plus pozostałości po naci ziemniaczanej, kilka ziemniaków świeżo wykopanych z ziemi, odrobina cierpliwości i najpyszniejsze jedzonko na świecie gotowe. Do dziś pieczone ziemniaki to coś czemu nie mogę się oprzeć. Zresztą cała moja rodzina również za nimi przepada. Dziś zapraszam Was na ziemniaki z dużą ilością czosnku, kiełbasą jałowcową i ziołami.
Nie wiem jak u Was, ale u mnie z początkiem roku szkolnego dzieci wracają do domu ciągnąc za sobą katary, kaszle i wszelkiej maści podobne paskudztwa. Jest to znak, że trzeba odbezpieczyć bomby antygrypowe. Dziś przepis na naszą ulubioną. Wcale nie wygląda jak lekarstwo, smakuje świetnie i w dodatku naprawdę jest skuteczna - mikstura z czarnego bzu.
wtorek, 16 października 2012
W moim domu rodzinnym jest kilka przepisów, które robi się niezmiennie od wielu lat. Ten przepis mama dostała bardzo dawno temu od koleżanki, której mąż pracował na Węgrzech. Ja próbowałam robić paprykę z przynajmniej kilku innych - zawsze jednak wracam do tego starego, z zeszytu mamy - na razie nie znalazłam dla niego godnego przeciwnika. Zapraszam na domową marynowaną paprykę.
Uwielbiam jesień i jej bogactwo smaków. Niby cały rok w sklepach można kupić gruszki, jabłka czy śliwki ale mnie jesienią smakują one najlepiej. Upycham więc w słoiki co tylko się da, by w zimowe szarugi cieszyć się tą odrobinką słońca, które w nich siedzi. Dziś przepis na gruszki z zeszytu mamy, bez octu i kwasku, świetne do ciast, legumin czy lodów.
Uwielbiam kuchnię włoską prawie tak samo jak cukinię, zapraszam na przepyszne połączenie jednego i drugiego
Cukinia to moje ulubione warzywo - pojawia się u mnie przynajmniej dwa razy w tygodniu w sezonie letnim. Na zimę robię sobie leczo do słoików, aby poczuć choć trochę słońca, gdy na dworze szaro i zimno. W moim przepisie nie ma octu ani innego konserwantu, ale zaręczam Wam, że słoiki mogą stać sobie i do przyszłego lata - o ile ktoś im na to pozwoli :)
poniedziałek, 15 października 2012

Mam na imię Ewa i jestem chyba uzależniona od gotowania i szukania nowych smaków. Jestem również mamą trzech cudnych janiołków i żoną najwspanialszego faceta pod słońcem. Chciałabym dzielić się z Wami moimi pomysłami nie tylko na kucharzenie, ale także na zabawę i naukę z dziećmi. Wymyśliliśmy z mężem, że codziennie spędzimy z naszymi dziećmi jedną godzinę, podczas której będziemy się razem bawić, uczyć i po prostu być ze sobą. Nazywamy to godziną z mamą i tatą.

Stawiam dopiero pierwsze kroki w blogowaniu więc proszę wybaczcie mi moją nieporadność. Obiecuję sobie, że się podszkolę. Na razie korzystam z uprzejmości innych. Szablon bloga pochodzi z tej strony: http://szablon.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?35688

 

jeśli coś Was zainteresowało, zaciekawiło albo opisałam coś tak, że nie wiadomo o co chodzi, możecie do mnie napisać:  babaluca1@gazeta.pl

19:22, babaluca1 , o mnie
Link Dodaj komentarz »
to sok, za który dałabym się chyba pokroić :) Małe, twarde i żółte owoce kryją w sobie niezwykłe bogactwo. Wystarczy filiżanka herbaty, kilka kropel tego soku, pół łyżeczki miodu z pasieki pana Mirka i przepis na boski nektar gotowy.
czwartek, 11 października 2012
na dobry początek: przepis będący w mojej rodzinie od ponad 50 lat
1 ... 26
 
O autorze
Tagi
Durszlak.pl Liczniki na stonę Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów stat4u