Kategorie: Wszystkie | ciasta | ciasteczka | coś na obiad | desery | godzina z mamą i tatą | grillowanie | o mnie | ogród | pieczywo | przetwory | różności | sałatki
RSS

godzina z mamą i tatą

czwartek, 27 lutego 2014

Wczoraj o 5.38 obudziło nas Pyziątko głośnym - mamo mleko szybko!!! O tej godzinie to ja szybko zamykam jedynie oczy - resztę robię wolniej niż stuletni żółw, ale jako że nasza najmłodsza latorośl doskonale wie czego chce, w dodatku wie jak to wyegzekwować od rodziców to chcąc nie chcąc zwlokłam się z ciepłego łóżka i oniemiałam. Na ciemnym niebie błyszczał srebrny sierp księżyca, a nad nim jaśniała gwiazdka. No i obudziłam resztę rodziny, Młodego zagoniłam do zrobienia zdjęcia, a my trzymałyśmy kciuki, żeby to co widzimy wyszło na zdjęciach. Piętnaście minut później niebo zjaśniało od wschodzącego słońca, a niecodzienny widok zniknął. Po raz pierwszy w życiu stwierdziłam, że nocny głód Pyziątka na coś się jednak przydał.

niebo

niebo

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Dziś nie bedzie kulinarnie, choć nazbierało mi się już kilkanaście przepisów do "wklepania", dziś będzie o bajkach. W niedzielę po południu lubimy sobie w piątkę pooglądać kreskówki. Oglądamy i te stare bolko-lolki, reksie, kreciki, ale i nowe jak łowcy smoków czy pingwiny z Madagaskaru. Trzeba się w końcu orientować w tym o czym rozmawiają dzieci :) Chociaż powiem szczerze, że wynalazków japońsko-chińskich nie znoszę i staram się, żeby dzieci tego też nie oglądały. Całkiem niedawno przy przeglądaniu rosyjskich stron zobaczyłam zwiastun bajki Masza i niedźwiedź. No i wpadliśmy. Historyjka o rezolutnej dziewczynce i Miszce wciągnęła nas zupełnie. Polecam Wam na rodzinne oglądania, bardzo dobra grafika, dowcipne dialogi - mimo, że po rosyjsku to zupełnie zrozumiałe i świetna muzyka. Ja jestem zachwycona i powiem Wam,  że Pyzy też. Polecam serdecznie.

niestety nie umiem wklejać filmików więc przesyłam Wam linki na youtuba:

http://www.youtube.com/watch?v=KYniUCGPGLs&list=PLf9YfrgSapFPkvxpKMvpdXeY_R2miN_TA

 прописи почерк каллиграфия

Ps. teksty z Maszy weszły już do naszego domowego żargonu i przy podawaniu dzieciom tranu wołamy: No wołki, dawaj leczitsja - zobaczycie zrozumiecie :)

 

 

 

 

 

 

zdjęcie nie jest niestety mojego autorstwa ale  pochodzi z tej strony:http://pishikrasivo.ru/raskraska-masha-i-medved

wtorek, 08 stycznia 2013

Dziś   bawiliśmy się z użyciem uciekającej masy kartoflanej - chyba to będzie przebój tego roku. Zabawa jest bardzo, ale to bardzo prosta. Potrzebujemy mąkę ziemniaczaną, wodę i miseczkę. Mieszamy 60 g mąki  z 40 g wody w miseczce, najlepiej zrobić to bez dzieci i wnieść gotową mieszankę do pokoju gdzie są dzieci. Do miseczki delikatnie wkładamy palec, mieszamy, masa zachowuje się jak ciecz. Wyciągamy palce i masa powoli ścieka z powrotem.

uciekająca masa

Potem do miseczki szybko wkładamy palce i masa zachowuje się jak ciało stałe, bierzemy w garść masę, ściskamy mocno i rzucamy na stolik - u mnie na stoliku była taca plastikowa. Kulka masy po chwili zamienia się w kałużę.

Moje dzieci bawiły się godzinę, przerwaliśmy na kolację i już nie mogą doczekać się jutra.

To chyba najtańsza zabawka jaką wymyśliłam dla dzieci. Spróbujcie - bardzo wciąga nawet duże i poważne mamy.

 

Zrobiłam kilka filmików z naszej zabawy, ale niestety nie umiem (jeszcze) ich zmniejszać. Dlatego polecam ten filmik: http://www.spryciarze.pl/zobacz/jak-zrobic-ciekawy-efekt-z-maki-kukurydzianej

tam jest mąka kukurydziana a ja zrobiłam z ziemniaczanej - zachowuje się identycznie

poniedziałek, 07 stycznia 2013

Dziś na godzinie z mamą i tatą robiliśmy obrazy z podświetlanej mąki, pomysł z qulturki http://www.qlturka.pl/jaksiebawic/?id=tak-sie-bawimy-szczegoly,podswietlana-maka,170

bardzo się nam podobała ta zabawa

my użyliśmy:

1 podłoga

6 grubych książek

pokrywka z pudła na zabawki

ledowa lampa warsztatowa Młodego

mąka albo kasza manna

dwie spragnione rozrywki Pyzy

Na podłodze ułożyliśmy w dwóch stosikach książki - posłużyły jako podparcie dla tacy, między książkami włożyliśmy lampę. Na książki położyliśmy tacę i posypaliśmy ją mąką. Na końcu zgaśliśmy światło i włączyliśmy lampę ledową. Pyzy robiły cuda: domki, chleby, kwiatki i rodzinę. Niestety mój aparat nie nadążał za wszystkim. Zabawa była przednia i może na dworze jest szaro i buro, a u nas  większość pokoju spowiła biel ;)

Polecam serdecznie

podświetlana mąka

 

podświetlana mąka

wtorek, 11 grudnia 2012

Moja najstarsza córka Pyza jest w drugiej klasie. Nauka generalnie idzie jej bez żadnych problemów, ładnie czyta, biegle liczy ale jest jedno małe ale pisanie to jej pięta achillesowa. Na nic nie pomagają moje tłumaczenia, tłumaczenia pani, babci, cioci. Dziecko nie chce pisać, a jak już coś naskrobie no to mogłaby niejedną kurę zawstydzić. Pani w szkole radzi nam, żeby jak najwięcej pisała, szlaczki, rysowanie po śladzie, żeby zadawać jej coś do pisania. Ale Pyza jest dzieckiem wyjątkowo dociekliwym i inteligentnym więc na pomysł rysowania szlaczków odpowiada: to jest robota bez sensu, nie będę przepisywać gazet, nie będę przepisywać bajek, nie będę pisać po 10 razy tego samego wyrazu itd. I jak się tak dobrze zastanowić to dziecko mówi rozumnie. Tylko co ma począć jej matka, która chciałaby, żeby jej dziecko mogło się choć czytelnie podpisać. I olśniło mnie, Kupię Pyzie pamiętnik, żeby pisała co tam jej się przydarzyło - a nuż łyknie podstęp. Pamiętnik był częścią paczki otrzymanej od św. Mikołaja. Pyza bez większego entuzjazmu obejrzała i stwierdziła, że nawet fajny ten notesik i w dodatku z kluczykiem. No, że generalnie może być. Zaczęłam jej snuć wizje, jak to fajnie mieć pamiętnik, codziennie coś tam się napiszę, co się wydarzyło, a za dziesięć lat poczyta i przypomni sobie jaka była, co się działo. Pyza przemyślała, pokiwała głową i gdzieś poszła. Po pół godzinie przyszła i pokazała mi co zrobiła. Otworzyłam oczy ze zdumienia, bo moje dziecko z własnej i nieprzymuszonej woli zapisało trzy strony pamiętnika, w dodatku nader starannym pismem. Umówiłyśmy się, że codziennie przed godziną z mamą i tatą będę jej pomagać - głównie przy ortografii. I tak już pięć dni sobie Pyza pisze w pamiętniku, kiedy zapytałam czemu nie chciała pisać do tej pory powiedziała, że tamto to było bez sensu a pamiętnik to jest coś, coś ważnego!!

No tak,oto  racjonalne podejście do życia mojego dziecka.

Może i Waszym dzieciom ten pomysł się spodoba

O autorze
Tagi
Durszlak.pl Liczniki na stonę Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów stat4u